Przykładowa porada
Witam serdecznie
Mam pytanie moi rodzice maja problem z synem czyli moim bratem jest on alkoholikiem pije i jest agresywny a poza tym ma długi w banku bo wziął pożyczkę i jeszcze tego nie spłaca a na dodatek niby chodzi do pracy, a rodzice i tak go utrzymują nie wiem co można z taka osoba zrobić wyrzucić go z domu chyba nie mogą nie wiem ale to jest darmozjad ostatnio uszkodził ojcu rękę i stwierdził ze nic nie pamięta jak by był pan uprzejmy poradzić cos wiem ze najlepiej jak by poszedł do aa ale on nie uważa się za alkoholika, pozdrawiam proszę o rade.
Odpowiedź:
Szanowna Pani
Jeżeli właścicielami mieszkania / jego najemcami są rodzice, to po prostu najlepiej wyprosić brata z mieszkania. Ot i kropka. Jeżeli nie ma tytułu prawnego do mieszkania (nie chodzi to o meldunek, albowiem meldunek nie ma nic do rzeczy) chodzi o tytuł prawny – własność / umowa. Jeżeli nie ma, to mieszkać może tylko za zgodą rodziców.
Jak mieszka to rodzice mogą go obciążyć za wynajem pokoju, np. żądając od niego kilkaset złotych miesięcznie, plus np. partycypacja w opłacaniu mediów. Można też złożyć pozew do Sądu o jego ewentualną eksmisje.
Jako podstawę do żądania eksmisji można wskazać również: rażące i uporczywe naruszanie przez zajmującego lokal obowiązującego porządku domowego, w sposób uciążliwy dla innych mieszkańców danego budynku. Lokator (najemca lokalu lub osoba używająca lokalu na podstawie tytułu innego niż własność), jest zobowiązany przestrzegać obowiązującego porządku domowego. Rażące i uporczywe wykraczanie przeciwko temu porządkowi w sposób uciążliwy dla mieszkańców może być powodem eksmisji, przy czym może dojść do niej na dwa niżej przedstawione sposoby: po pierwsze, wynajmujący wypowiada z tego powodu umowę najmu, a następnie wnosi do sądu pozew o eksmisję / po drugie, inny lokator lub właściciel lokalu w tym budynku występuje do sądu z powództwem o rozwiązanie przez sąd stosunku prawnego uprawniającego do używania lokalu i nakazanie jego opróżnienia. Podstawę prawną stanowi art. 13 ust. 1 ustawy o ochronie praw lokatorów.
Naganne zachowanie musi mieć postać kwalifikowaną, być uporczywe (częste, wielokrotne, powtarzające się) lub rażąco naganne (o dużym nasileniu złej woli, szczególnie szkodliwe ze względu na charakter naruszeń norm). To prawnie i społecznie naganne zachowanie musi też mieć realnie uciążliwy wpływ na zamieszkiwanie innych lokatorów lub właścicieli w lokalach sąsiednich. Uciążliwość nie musi oznaczać niemożliwości zamieszkiwania. Sąd, rozważając te przesłanki, kieruje się prawem wnoszącego powództwo do korzystania z lokalu zgodnie z jego przeznaczeniem i przysługującym charakterem prawa oraz typowymi stosunkami miejscowymi. W kontekście tych praw i stosunków ocenia, czy lokator wykracza przeciwko porządkowi domowemu i czy czyni uciążliwym zamieszkiwanie powoda lub innych lokatorów bądź właścicieli w ich lokalach. Wykraczanie przeciwko porządkowi domowemu albo czynienie korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym może być również powodem wystąpienia przez wspólnotę mieszkaniową do sądu o sprzedaż danego lokalu.
Jak dochodzi do rękoczynów, itp. to śmiało zgłosić na policję, zrobić obdukcje, lub choćby zdjęcia dokumentujące takie zdarzenie, pokazać jakiemuś sąsiadowi ślady, zawiadomić dzielnicowego.
pozdrawiam
Krzysztof Tumielewicz, adwokat.



